Wiktorkowo*Pl

Hodowla kotów rasy Ragdoll

Ludzi można podzielić na dwie kategorie: miłośników kotów i osoby, które jeszcze ich nie miały

O rasie

Twórczynią rasy jest Ann Baker, w II połowie XX wieku w USA. Była to osoba kontrowersyjna, jednak tak zafiksowana na punkcie nowo stworzonej przez siebie rasy, że dopięła swego. Jej koty " miały" domieszkę ludzkich genów. A spowolniałe reakcje zawdzięczały urazowi głowy białej, długowłosej samiczki, po wypadku.

W rzeczywistości w stworzeniu rasy miały udział koty birmańskie, perskie i burmskie. Uzyskany efekt, jednak, usprawiedliwia, według mnie wszelkie niestworzone opowieści. Gdyż w rasie udało się wyeliminować zmorę wszystkich właścicieli kotów: wszystkie nadmierne instynktowne kocie reakcje: lękliwość, agresję, nadpobudliwość, niezrównoważenie. I to już nie jest chwyt reklamowy, tylko autentyczna prawda.

Obecnie w Polsce wprowadzane są nowe geny do puli genetycznej ragdolla: sepie, minki i solidy. Także kolor cynamonowy.

O nas

   Wiktorkowo jest hodowlą hobbystyczną, domową, z niewielką liczbą miotów rocznie :2-3-4. Zwierzęta rodzicielskie są młode i będą oddawane do adopcji do sprawdzonych domków w wieku 4-6 lat.

   Ragdolle. Te koty zachwycają mnie stale i wciąż. Nigdy z ich powodu nie doznałam rozczarowania. Przeciwnie, nie mogę przestać się nimi zachwycać. I nie chodzi wcale o ich bezsprzeczną urodę. Lecz, o nadspodziewaną zgodność ich zachowań z opisem rasy. Te nieagresywne stworzenia,poruszające się w tempie człowieka,a nie z prędkością strzały, czułe,dyskretne i opiekuńcze, domyślne i niekłopotliwe, będące prawdziwymi kompanami i towarzyszami w życiu człowieka, to prawdziwy skarb.

   Hodowla Wiktorkowo*Pl powstała w grudniu 2017 roku. Certyfikat międzynarodowej organizacji FIFE i jej oddziału w Polsce, Felis Polonia, otrzymałam z datą moich okrągłych 50-tych urodzin. Potraktowałam ten fakt a niezwykłym wzruszeniem,jako prezent od losu i przychylność Opatrzności.

   Moja hodowla wzięła swoją nazwę od imienia naszego pierwszego rasowego kotka Wiktorka, rasy Neva Mascarade. Był podarunkiem od koleżanki Aleksandry ,która po kilkunastu latach prowadzenia hodowli, zdecydowała się ją zamknąć i na koniec przytrafił się jej ten ostatni , nieplanowany miot. Z czego jestem niezmiernie szczęśliwa ,gdyż Wiktorek zapoczątkował nowy etap w naszym życiu. Wniósł w nie tyle błazenady, radości, pomysłów i atrakcji, że rozchorowałam się na punkcie założenia własnej hodowli kotów rasowych. To było coś zupełnie innego , niż znane mi dotąd zachowania kotów domowych europejskich. Wiktorek wniósł w nasze życie tyle błazenady, radości, pomysłów i atrakcji, że rozchorowaliśmy się na punkcie stworzenia własnej hodowli kotów rasowych. Zdecydowałam się na ragdolle. Z kilku powodów. Ragdoll to kot, poszukiwany przeze mnie, we wszystkich swoich cechach, "docelowy", idealny. Wymarzony w temperamencie,najłatwiejszy dla mnie w hodowli "stadnej", stabilny emocjonalnie , przewidywalny, niekłopotliwy. Jego obecność w domu zawsze widać i czuć. A ja lubię żyć blisko ze swoimi zwierzakami. Na ragdollu można polegać. A stado ragdolli to jak rodzina.

   Po pół roku ślęczenia nocami w internecie, do 3 ciej nad ranem, kilku godzinach snu i rozkręcającej się obsesji, decyzja mogła być tylko jedna. Nie było odwrotu. NIe da się żyć, pracować i nie spać tyle czasu. :) :) :) Trzeba było założyć hodowlę. NIe było wyjścia.

   Abstrahując od żywienia, leczenia, profilaktyki, badań genetycznych i wszelkiej troski, to w odchowie młodych przykładam najwyższą wagę do ich najwcześniejszej socjalizacji i stymulacji nerwowo-mięśniowej i emocjonalnej. Od pierwszych chwil po urodzeniu, małe są wciąż brane na ręce, karmione, dotykane, pieszczone, wpatrywane jak w obrazek, przyzwyczajone do stałej bliskości z człowiekiem, ciało w ciało. Pozwalam im odkrywać człowieka i się nim zachwycać. Koty wychowane przeze mnie, mają być nie tylko stworzeniami domowymi, ale mają tęsknić do bliskości z człowiekiem i dążyć do niej. Bez pogwałcania ich psychiki, oczywiście, bez przymusu, naturalnie. Nie mają być zastraszonymi, siedzącymi pod łóżkiem, w nowym domu, biedactwami. ale radosnymi stworzeniami, radującymi oko i serce, często samymi inicjującymi relację i zabawę. Dlatego staram się wydobyć z każdego z nich jego indywidualny charakter, jego kocią "osobowość" i na bazie rozpoznanych skłonności, naturalnego, przyrodzonego temperamentu, rozwinąć je w kierunku pożądanym przeze mnie, czyli, później przez nowych właścicieli, przez państwo. Mój wkład, kilkanaście tygodni mojej wytrwałej i oddanej pracy, ma później zaowocować kilkunastoma latami zgodnego, szczęśliwego "pożycia" z kotem w jego nowym domku. Robię to dla was, nabywcy moich kotów. W dobie wszechobecnej reklamy, te słowa, może brzmią fałszywie. Ale nie są fałszywe. Tak właśnie jest. Dlaczego? BO szczęśliwy nabywca, to szczęśliwy kot. i moje zwierzątka, wam powierzone, mają szansę na radosne życie i odnalezienie się w ludzkiej rodzinie. To zajęcie, mimo, że wymaga pełnego zaangażowania, stałej dyspozycyjności, czasu, sił fizycznych i psychicznych, oraz wielu innych umiejętności pozahodowlanych,nie zapowiada się, żeby przestało mnie pasjonować.

   Żal mi rozstawać się z młodymi, które zdążę poznać i pokochać, a one zaczynają się odwdzięczać, ale na tym, właśnie, polega hodowla.

   Nie jest mi, też, obojętne, do kogo i w jakie warunki trafi moje kocię. Oczekuję, że nowy właściciel będzie je równie mocno kochał,jak ja. Dbał, karmił i doglądał, rozpieszczał i delektował się jego obecnością. Zawsze pamiętając o jego dobru. Takich właśnie nabywców życzę sobie w imieniu moich wychowanków. I gotowość do takiego zaangażowania, uprzedzam ;) będę sprawdzać. Gdyż zwierzę jest zdane zawsze na los, który my, ludzie mu zgotujemy. I od naszej dbałości zależy szczęście lub nieszczęście bezbronnego zwierzęcia.

   Hodowla, obecnie, nastawiona jest na uzyskiwanie zwierząt w kolorach jasnych (choć ciemne także się rodzą) ,ze znaczeniami typu syjamskiego, zależnych od genów recesywnych, które należy "wydobyć", spod genów dominujących, aby się okazały widoczne w eksterierze:niebieskie i jeszcze rzadsze , liliowe.

   Rodzą się tu koty w kolorach: sealowy, niebieski, rudy, kremowy, liliowy i czekoladowy. W hodowli uzyskuję wszelkie rodzaje znaczeń białych : colorpointy, mittedy, bikolory z charakterystycznym odwróconym V na pyszczku. Kot może być, dodatkowo, pręgowany lub gładki.

   Zwierzęta rodzicielskie są starannie dobrane, wszystkie wolne od chorób genetycznych , takich,jak HCM i PKD, czyli kardiomiopatii przerostowej i wielotorbielowatości nerek, udokumentowane certyfikatami stosownych laboratoriów genetycznych. Wyniki badań wszystkich zwierząt :N/N. Żadne ze zwierząt nie jest tez nosicielem karłowatości przysadkowej PG (Patriarcha Gucci)

   Zwierzęta wolne są od chorób wirusowych: kociego wirusa AIDS (Felis Immunodeficiency VIrus) i białączki FELV( Felin Leucaemia VIrus), co badane jest corocznie, dla udokumentowania. Wolne są od chorób pasożytniczych (robaczyce) ,pasożytów zewnętrznych i chorób pierwotniakowych, jak lamblie, toksoplazmoza.

   To, co najcenniejsze, co wypływa z kontaktu z tym zwierzęciem, to jego stała, troskliwa, nienarzucająca się, acz czuła i czujna na nasz stan, miłość. Żywe i dyskretne zainteresowanie swoim człowiekiem, życie jego życiem, asystowanie mu, obecność przy nim, towarzyszenie mu, okazywanie czułości i ciepła. Ragdolle są kotami, jednak ze względu na swoje odmienne zwyczaje, nazywane są też kotopsami. Nie dają rady zwinąć się w kłębek, nie "skaczą po sufitach" , nie wdrapują się na szafy, nie spadają na cztery łapy, chętnie spacerują w szelkach na spacerkach po łące, nie boją się psów, ludzi. Dla każdego są przyjaciółmi. Tempo ich reakcji jest zbliżone do tempa człowieka, co sprawia, że człowiek ma komfort w obsłudze zwierzęcia i obcowaniu z nim.

   Ragdoll to osobowość. Na prawdo warto mieć w domu to cudo natury i człowieka. Obcowanie z nim to jak wyróżnienie. Nie dość, że piękny, to jeszcze madry, niebanalny, troskliwy i opiekuńczy. Dlatego nadaje się do felinoterapii.

Sprawdź nas na naszym Facebook'u

Kontakt

Wiktorkowo*Pl
Małgorzata Linowiecka-Skałuba
+48 793 587 235